Jerome Pollos - fotografia ślubna w Idaho
2395 + (USD)

Jerome Pollos

Były fotoreporter marynarki wojennej
1
7
4
2
1

Znalazłem się w roli fotoreportera w marynarce wojennej, ale nigdy nie interesowałem się fotografią.

Wszystko zmieniło się dla mnie, gdy płaczliwa mama rozwinęła starą gazetę i powiedziała, że ​​chce uzyskać lepszą kopię.

Powód żądania? Jej syn 10-letni niedawno zmarł po długiej walce z białaczką, a obraz na pierwszej stronie papieru był nim, łysy z rund chemo, z ptakiem na głowie i uśmiechem, który stopiłby twoje serce. To było ostatnie zdjęcie, które uśmiechał się… wyglądał beztrosko jak każdy inny młody chłopak.

Chcieli, żeby nowa kopia się ułożyła i umieściła w sypialni swojego młodszego brata, żeby zawsze pamiętał, że jego starszy brat jest szczęśliwy i uśmiecha się do niego.

To, co zmieniło moje życie z tego doświadczenia, było moim wyobrażeniem. Zdjęcie z mojego pierwszego zlecenia w gazecie. Pamiętam, że brałem to i czułem, że całe zadanie odbiera mi marzenie bycia DJ-em.

Dwie rzeczy przeszły przez mój umysł, kiedy to się stało:

Znalazłem powołanie mojego życia
Siła fotografii i tego namacalnego elementu jest realna i ma sens. To dokumentacja wizualna, która stanowi dowód, że tu byliśmy. Doświadczamy życia, miłości, otrzymujemy miłość, dokonujemy wielkich wyczynów, przetrwamy i jesteśmy częścią historii w naszej rodzinie i społecznościach.
Po tym doświadczeniu zanurzyłem się w fotoreportażu. Studiowałem, pracowałem w cieniu, pracowałem nad tym, by opowiadać historie ludzi, którym miałem szczęście zdobyć wewnętrzny wygląd ich życia.

Skoncentrowałem doświadczenia związane z fotoreportażem ze wszystkich zleceń, które omówiłem, opowiadając historie ludzi, którzy nie będą mieli swoich zdjęć wyróżnionych w gazecie lub magazynie.

Właśnie dlatego robię to, co robię. To także dlatego, że mój dom ma obrazy wiszące na każdej ścianie, aby podkreślić, kim są moje córki i kim są teraz. Chcę zawsze pamiętać o 20th rocznicowej podróży z moją żoną i zobaczyć siebie i moje dziewczyny działające głupio razem. Te chwile są ulotne, a wspomnienia szybko zanikają bez obrazów, które nam przypominają.

Poprzez portrety i śluby poświęciłem dużą część mojego życia opowiadaniu historii swoimi obrazami. I biorę tę odpowiedzialność bardzo poważnie. Ponieważ chcę, żebyście mieli ten konkretny element, który opowie waszą historię waszym dzieciom, wnukom i ich dzieciom. Chcę, aby członek rodziny zszedł korytarzem za dziesiątki lat i wskazał zdjęcie i zapytał o tę chwilę pojmaną w czasie.

Nagrody 14 za dokumentalną fotografię ślubną

1 Diamentowe nagrody za portrety zaręczynowe