Fotograf ślubny Sacramento Bang Nugyen
3000 + (USD)

Bang Nguyen

Od zawsze pamiętam pasję do fotografii. Od dziecka byłem zachwycony, jak chwila może zostać uchwycona przez obiektyw aparatu i jak czas stoi w kadrze zdjęcia. Do każdego projektu podchodzę z profesjonalizmem i chęcią dostarczenia jakości i wartości dla moich klientów. Uważam, że wyjątkowe zdjęcia można robić tylko w miłej i komfortowej atmosferze, dlatego dokładam wszelkich starań, aby sesje były jak najbardziej przyjemne i aby klienci byli spokojni.

Kiedy po raz pierwszy użyłem aparatu, kilka lat temu, nigdy nie wyobrażałem sobie, że mogę zostać fotografem ślubnym.
Bang i ja otworzyliśmy nasze pierwsze studio w Elk Grove, niedaleko Sacramento, eksperymentując w różnych stylach i dostosowując się do potrzeb lokalnej klienteli.
Powoli uświadomiliśmy sobie, że na naszych zdjęciach szukamy emocji, których nie może zaoferować martwa natura lub klasyczna fotografia studyjna.
Prawdziwi ludzie, ich wyrażenia, emocje, to właśnie chcieliśmy uchwycić. Wybór fotografii ślubnej był naturalną konsekwencją, ponieważ oferuje wyjątkową okazję do uchwycenia ludzkich emocji we wszystkich odcieniach

Wierzę, że naturą ludzkości jest przyciąganie, a czasem i denerwowanie, tym, co różni się od nas, ponieważ w pewien sposób reprezentuje naszą przeciwieństwo, naszą kontrastującą osobowość. Nigdy nie było mi łatwo pokazać moje emocje i wrażliwość, wyrazić swoje prawdziwe ja i całkowicie odpuścić, pokazując moją wrażliwość. Wydaje mi się, że właśnie dlatego najbardziej pociąga mnie wesele: umiejętność uchwycenia emocji wyrażonych bez filtrów, bez obawy przed pokazaniem, kim naprawdę jesteś i co czujesz. Uśmiech, serdeczny śmiech, łzy, które chciałbyś ukryć, emocjonalny uścisk, te intymne chwile fascynują i uwodzą mnie, i na tym opieram moją fotografię. Pozy statyczne tworzone z emocjami nie są moją filiżanką herbaty; Chcę prawdziwej spontaniczności.

Do dziś czuję, że miałem szczęście, że podniosłem aparat. Zaskakuje mnie, gdy wracam myślami do tego, jak to wszystko się zaczęło i dokąd przybyłem, odkąd wybrałem swój pierwszy aparat w 2007 roku. Wszystko zaczęło się od projektu kościelnego. Przyjaciel poprosił mnie o pomoc w zrobieniu letniej imprezy, w tym czasie nie wiedziałem nic o fotografii, ale ponieważ byłem artystycznie skłonny, obiecał mi pokazać. Nie wiedziałem, że przysługa dla przyjaciela doprowadziła mnie do nowych możliwości i odkrycia nowej miłości mojego życia. Z moją nową pasją uszczypnąłem i zapisałem, aby kupić mój pierwszy aparat. Potem przyszło mnóstwo książek i eksperymentów. Moje życie miało nowy sens, kierunek i cel. Nie będzie dabla ani próbowania - postanowiłem zostać fotografem.